czwartek, 20 listopada 2008

o szyby deszcz dzwoni.. deszcz dzwoni jesienny...



hmm... całą noc krople deszcze w dosyć natarczywy sposób uderzały o okno nad łóżkiem mym... Opcja okien w dachu daje doskonałe efekty dźwiękowe...
Wielce to przyjemnościowe...


hmm... a tak wyglądają moje kociaki dwa... urocze.. nieprawdaż?
Jutro dojedzie Kocurek.. ;o))))... pierwsza wizyta u mnie w domu... hmm.. i stres oczywiście leży po mojej stronie... szczególnie w temacie ogarniania domu...
Jakoś o kontakt wszelkich kotów pomiędzy sobą nie lękam się... Z Miśką zapoznani już są... dziecię w wielkim zadziwieniu stwierdziło, że porozumiewamy się tym samym językiem... Zaiste z Mężczyzną mamy podobne słownictwo... urokliwe to nawet... oczywista dla nas... ;o)


No nic... czas dosiorbać kawę... powyginać śmiało ciało... doprowadzić do kontaktu wody ze skórą... i ruszyć w dzień...


hmm.... cieszę się na Sylwestra w górach.. mam nadzieję, że w wynajętym domku jest coś na pozór kominka... że będzie można spełnić wizję swej idealnej zimy w górach... zapach drzewa.. odgłosy i ciepło plynące z kominka... lampka wina spijana ze wzrokiem śledzącym gonitwę ogników...

4 komentarze:

didixi pisze...

Powinno sie zakazać roztaczania takich wizji przez zapracowanymi osobami o siódmej rano... ;(

jazzowa pisze...

Fakt... sama sobie krzywdę zrobiłam... ;o)

zenza pisze...

zapracowane osoby powinny wiedzieć, że istnieje też inne życie :)

jazzowa pisze...

ufam... że nawet zapracowane osoby mają świadomość przyjemność.. baaa... że korzystać potrafią ;o)