sobota, 15 maja 2010

ukojenie w muzyce... Haden... Jarrett...

hmm.... hałas dzisiaj okrutny w domu mym... dziecię wyprawia urodziny.. 13te na 13ście dziewczyn... W związku z powyższym cały ten gąszcz dziewczyński szaleje po domu... zamknęłam się w najdalszej sypialni z książką.. laptopem.. telewizorem.. gazetami.. niemniej nie da się zabezpieczyć przed szaleństwem owym... No cóż - wytrzymam ;o).... Acz nieco osłabione ciałko mam po wczorajszej wlewce chemicznej... ale już była to szósta! jeszcze dwie!! Niedługo będę świeciła po nocy... ;o)
I tak sobie szukałam czegoś dla ukojenia duszy i ciała... i znalazłam...
Z racji tego, że zatęskniło mi się za kontrabasem.. z jego przepięknym brzmieniem kluczem było nazwisko Haden... No i proszę.. coś nowego: Charlie Haden i Keith Jarrett... Już onegdaj się panowie spotkali... i teraz ponownie...
Wspaniałe... eleganckie.. nastrojowe brzmienie... Takie właśnie jakiego duszydło me potrzebuje...

6 komentarzy:

Drogie dzieci... pisze...

posłuchaj, czyta aktor E. Korczariwski
http://www.libernovus.pl/ksiazki/burzliwe-lata

Simon pisze...

Cudownie wyciszający utwór! Chyba właśnie czegoś takiego potrzeba mi dzisiejszego wieczoru...

A okładka albumu, jak to w przypadku krążków wydawanych przez ECM, utrzymana znowu w surowej prostocie...

M. pisze...

o muzyce - dzięki Tobie zaglądam do nowego świata... O świeceniu- masz w sobie ciepły blask , zupełnie "niechemiczny" i niech tak zostanie... Pozdrawiam M. A Misza mruczy dziś cichutko żeby nie zepsuć nastroju...

Magenka pisze...

Lubię Hadena, uspokaja i wprowadza w łagodny nastrój. Moje 2 ulubione płyty - Nocturn i w duecie z Patem w Beyond the Missouri Sky. A tu duet z Jarretem! Piszesz, że ukaja i gładzi. Muszę mieć "Jasmine" na trudne chwile, gdy mnie szlag trafia i k...ca bierze.

M. pisze...

Mam nadzieję ,Jazzowa , że pochemiczne sensacje ustępują . Jeśli nie miałaś chęci (siły)na szperanie w internecie to - jest już do kupienia (np. w Merlinie) autobiografia T. Stańki "Desperado". Misza codziennie uskutecznia kojące mruczanki - oczywiście dla Ciebie... Gorąco pozdrawiam M. Ps. w "moim" lesie inwazja winniczków ; rano jeden spał na drzwiach garażu a dwa na ...drzewie Czy to coś znaczy ?...

jazzowa pisze...

Drogie dzieci - dzieci faktycznie powinny wiecej czytać..

*******************

Simon... surowa prostota okładki bardzo mi się podoba...
A co do utworu... bardzo mnie wciągnął klimat tegoż... właśnie taki wyciszający...

******************

M. hmm... dziękuję, że zaglądasz do mnie... że daje Ci to przyjamność...
O autobiografii Stańki czytałam.. nawet się zastanawiałam nad nią...
obaczym...
pogłaski dla Miszy...

*******************
Magenka... również Hadena bardzo lubię... zachwycająca była jego płyta z Patem... jedna z mojej listy tzw najulubieńszych....
A "Jasmine" masz rację.. dokładnie na te szagowo-wkurw... sytuacje będzie najodpowiednijesza... :o)

****************