wtorek, 7 grudnia 2010

i od nowa...

Równo rok temu byłam po pierwszej wizycie usg kiedy okazało się, że dobrze nie jest.... I by zachować jakąś okresowość.. czy cholera wie co... w dniu dzisiejszym dowiedziałam się, że zaczynam od nowa chemie... mam przerzuty na wątrobę...
Delikatne... ale są... chemia da radę (to słowa kobiety.. a chyba wie co mówi... )... zaproponowała sama z siebie, że za darmo będzie mi robiła usg w trakcie chemii byśmy na bieżąco weryfikowały jej skuteczność... Niesamowicie mnie ludzie zaskakują w czasie choroby... Swoją bezinteresownością.. chęcią niesienia pomocy... byciem...

Ale chyba zdążę choć raz na stok pojechać w tym roku??

12 komentarzy:

Zuzanna pisze...

:(((

ladybird pisze...

Trzymam kciuki za jak najszybsze powodzenie chemii...

Babka z fiordów pisze...

Przykro mi, że wraca i wierzę, że się uda! Masz w sobie wiele siły i dobrych ludzi wokół!

Aniaha pisze...

przykro rowniez. wierze, ze pani doktor wie co mowi. no i dobrze, ze przuty male, wczesnie uchwycone. trzymam kciuki mocno.

Bena pisze...

No nie da ten cholerny skorupiak odsapnąc! Ale skoro chemia da radę to tak będzie.

jazzowa pisze...

Zuzanna.. :o)
***************

Ladybird... trzymaj mocno... :o)

*****************
Babka z fiordów (czy fiordy Ci z reki jedza? ) Również mocno wierzę, że się uda... Muszę się mocniej zmobilizować... A ludzie obok faktycznie są wspaniali...

****************
Aniaha... trzymaj... myślę, że wie co mówi... i tego się będę trzymać..

******************

Bena... musi dać radę.. innego wyjścia nie ma... :o)
*****************

tabakowska pisze...

Zaczęłam czytać Twojego bloga przekierowana od AniHa.

Trzymam za Ciebie kciuki!

Taka informacja może zdołować, ale warto zracjonalizować problem i spróbować go ugryźć etapami, najpierw to, potem tamto itd.

Polecam Ci warsztaty Simontona, to nie jest reklama, sama kiedyś z tego korzystałam przy innym schorzeniu i pomaga. Dla osób onkologicznych warsztaty są bezpłatne.

Pozdrawiam

jazzowa pisze...

Tabakowska miło Cię gościć.. :o))
Simonton nie jest mi obcy.. ale z lektur.. kaset...
O warsztatach myślałam.. widać czas by pomyslec intensywniej...
pozdrawiam

polish jazz pisze...

Dzięki, że o tym napisałaś. Pewno niełatwo się czymś takim podzielić. Szczerze Cię podziwiam :-)))
Trzymam kciuki z całych sił!!!

jazzowa pisze...

Polish... łatwo nie było..
Trzymaj mocno.. :o)
************

Pola pisze...

Trzymaj się, cholerka przykro mi, ale nie odpuszczaj! Uściski :)

jazzowa pisze...

Pola nie odpuszczam... uściski.. :o)