niedziela, 26 kwietnia 2009

sezon tarasowy czas nacząć...







hmm... i ponownie można usiąść na tarasie z kubkiem kawy i tradycyjnie "Wysokimi obcasami" oprzeć nogi o coś wyższego... wystawić dekolt do słońca... i chwile odsapnąć...
Chwilkę niestety tylko gdyż finishuję z PITami i to radosne jest w stopniu żadnym...
W tygodniu była rocznica śmierci Krzysztofa Komedy... jak i rocznica urodzin Hani Banaszak...
Krzysztof chodził mi po głowie.. ale w tak słoneczny dzionek postawiłam na Hanię...
.... na pierwszy znak gdy serce drgnie.. ledwie drgnie a już się wie.. że to właśnie ten.. tylko ten...
hmm... ech.. jakoś niestety człekowi cynizm i tutaj się zakrada.. ale co tam...
i tylko oczyyyyyyyyyyyyyy zamglone pokaż... wtedy na pewno już wiem, że kooooochasz.....
tadadadada






4 komentarze:

didixi pisze...

Tarasiarzom to dobrze... Miłego tarasowania (nie mam bynajmniej na myśli blokady dróg, to sie robi samo). Miło, że jesteś.

Zegarmistrzswiatla pisze...

Nareszcie cos w nagrode za moje pracowite zagladanie tutaj;)))...nie, nie mam na mysli tej piosenki bo nadal to co polecasz jest nie w moim guscie, ale fajnie ze przyszlas i fajnie napisalas....wiec witam cie usmiechem;)))
Aha, czy masz zamiar trwac w tym blednym guscie muzycznym?;))))

jazzowa pisze...

Didixi - oj dobrze Tarasiarzom... sens istnienia się łapie... ;o)
hmm... wielce dobrze, że jesteś...

*******************

Zegarmistrz... no widzisz jak warto być cierpliwym!!
hehehe co do mojego gustu.. to nie wiem jak Ci to powiedzieć.. ale dzięki niemu się poznaliśmy... ;o)

*************************

Zegarmistrzswiatla pisze...

tak;))))