wtorek, 3 czerwca 2008

idzie lato...




Lato dało się odczuć przede wszystkim w nieklimatyzowanym samochodzie... stojąc w korkach... kiedy to próbowałam powrócić z Łodzi na moją wieś kochaną... Praktycznie pod domem zrobiłam wdzięczny wypływ z samochodu...
Bajka po prostu...

Ale za to w domu....
rozkładanie basenu....


truskawki...


czereśnie....



mmmm... takie objawy lata to ja bardzo bardzo bardzo.... całą sobą nawet umiłowywam...

8 komentarzy:

Alexandra pisze...

mmmmniammm..... ja też :)))

hela pisze...

Bardzo kuszące są te zdjęcia ;-), odrobiny cienia życzę i kilku powiewów wiatru:-)

Zegarmistrzswiatla pisze...

Bardzo to leniwie wyglada....az milo popatrzec:)))
Pozdrawiam milutko;))

Krzysztof pisze...

A moje truskawki kwasne i gnina, bo u nas tylko pada bez konca. ;(

Zegarmistrzswiatla pisze...

Nie myslalem ze az tak cie to rozleniwi;)))
Melduj co porabiasz?;)))
Usmiech;))

Samotnik pisze...

Hallo, jest tu Ktoś?????

Zegarmistrzswiatla pisze...

Czy pani B. pojechala sobie na te wyspe, czy tez ma nas dosyc?;))
Sle usmiech dla pani;)))))

jazzowa pisze...

Alexandra... :o) mmniam...

********************

Hela... i wielce smakowite owoce były... a basenik wielce przyjemnościowy jest..

*******************

Zegarmistrz.. bo taka nieco przystopowująca to pora roku jest...

********************

Krzysztof.. a u nas deszczu na lekarstwo.. sucho...

***********************


Samotnik i Zegarmistrz.. jestem jestem.. :o)))

*************