Witajcie...
Przede wszystkim bardzo Wam dziękuję za to, że myślicie o mnie.. wsparcie jest mi bardzo potrzebne... Czuję się słabo... tzn płynu w opłucnej podobnież mniej, ale zapalenie płuc nadal mnie męczy.. kaszel.. duszności.. i generalnie jakieś okropne osłabienie... Muszę powoli zacząć się mocniej mobilizować czy jak.. nie mam pomysłu co robić by poczuć się lepiej.. Chemia cotygodniowa powoduje, że jak się podźwignę po poprzedniej dostaję następną... No ale niech działa!...
Byłam na konsultacji u pani doktor onegdaj pracującej w Koperniku, a obecnie w Bydgoszczy... Umówiłysmy się na 11 lipca.. mam się zgłosić z aktualnymi badaniami - jeżeli się okaże, że chemia nie działa to ona ma dla mnie terapię hormonalną... Budujące jest, że mają pomysły na mnie :o)
To tak to wygląda od strony leczenia... włosy mi ponownie wyszły... Były mój małżonek odwiedził mnie niestetyż ostatnio... i stwierdził niezrażony, że z łysą głową nadal mu się podobam... Nic go chyba nie jest w stanie zniechęcić...
Dokonałam dzisiaj spisania się powszechnego! Szybko i sprawnie.. bezboleśnie... Myślałam, że więcej będzie pytań...
Oglądaliście wczoraj koncert poświęcony Ewie Demarczyk w Opolu? bardzo mi się podobał sposób prowadzenia Kydryńskiego... pięknie zagajał... Do tego większość wykonujących kobiet podobała mi się.. poza oczywiście Anią Dąbrowską - makabryczne kwękanie... zupełnie pozbawione uczuć, emocji... A wszak Demarczyk to emocje... Jest niedościgniona po prostu.. jedyna.. niepowtarzalna..
Przede wszystkim bardzo Wam dziękuję za to, że myślicie o mnie.. wsparcie jest mi bardzo potrzebne... Czuję się słabo... tzn płynu w opłucnej podobnież mniej, ale zapalenie płuc nadal mnie męczy.. kaszel.. duszności.. i generalnie jakieś okropne osłabienie... Muszę powoli zacząć się mocniej mobilizować czy jak.. nie mam pomysłu co robić by poczuć się lepiej.. Chemia cotygodniowa powoduje, że jak się podźwignę po poprzedniej dostaję następną... No ale niech działa!...
Byłam na konsultacji u pani doktor onegdaj pracującej w Koperniku, a obecnie w Bydgoszczy... Umówiłysmy się na 11 lipca.. mam się zgłosić z aktualnymi badaniami - jeżeli się okaże, że chemia nie działa to ona ma dla mnie terapię hormonalną... Budujące jest, że mają pomysły na mnie :o)
To tak to wygląda od strony leczenia... włosy mi ponownie wyszły... Były mój małżonek odwiedził mnie niestetyż ostatnio... i stwierdził niezrażony, że z łysą głową nadal mu się podobam... Nic go chyba nie jest w stanie zniechęcić...
Dokonałam dzisiaj spisania się powszechnego! Szybko i sprawnie.. bezboleśnie... Myślałam, że więcej będzie pytań...
Oglądaliście wczoraj koncert poświęcony Ewie Demarczyk w Opolu? bardzo mi się podobał sposób prowadzenia Kydryńskiego... pięknie zagajał... Do tego większość wykonujących kobiet podobała mi się.. poza oczywiście Anią Dąbrowską - makabryczne kwękanie... zupełnie pozbawione uczuć, emocji... A wszak Demarczyk to emocje... Jest niedościgniona po prostu.. jedyna.. niepowtarzalna..
338 komentarzy:
1 – 200 z 338 Nowsze› Najnowsze»a lekarze nie daja jakis wskazowek jak sobie radzic zoslabieniem?
Oni niespecjalnie cokolwiek doradzają w temacie wzmocnień itd...
Byle działała.. Powodzenia ze wszystkim! A też się spiszę powszechnie. O!
Mam ciary kiedy słucham Demarczyk...
przede wszystkim wzmocnienia porządnego i energii ci życzę...
co do koncertu, przegapiłam oczywiście, może trafię na jakąś powtórkę,
póki co, pozdrawiam gorąco :)
Masz...takie oczy...brązowe...brązowe jak letni wiatr zaczarowanych lasów...i zaczarowanych malw... :)
Super blog. Trzymam kciuki aby Ci siły wróciły a płyn płuca opuścił. Włosami sie nie martw odrastają i to mocniejsze!!
Nie zagladalam jakis czas bo i u mnie rozmaicie, a tu masz... porobilo sie. No dobra przytulam i zycze duuuuuuzo zdrowia i sil! No i cierpliwosci!
Festiwal ogladalam i te czesc glownie i nie wszystkie wykonania podobaly mi sie, ale ogolnie przy tej pustce jaka panuje wokol, to byla sama przyjemnosc!
Trzymaj sie :)
To dobrze, że mają na Ciebie pomysły :)
Trzymam kciuki za siły żeby wróciły.
Koncertu nie oglądałam, żałuję.
Pozdrawiam serdecznie.
Lubię Tomaszów-a ostatnio bardzo w takiej wersji:
Tora Augestad og Jørn Simen Øverli- Septemberstille
link
http://www.youtube.com/watch?v=0DF8CQWcRTg
No i cieszę się z BMW,tzn. ,że BM Wróciła :)
Pozdrawiam Serdecznie!!!!!!
Az
Tak, to najważniejsze, że są alteratywy leczenia. Jak jedna kuracja nie działa całkiem skutecznie, to na pewno druga poskutkuje. Głowa do góry i pisz od czasu do czasu.
Trzymaj się!
Zaglądam, czytam i serdeczności przesyłam:)
I dobrze, że pomysły jeszcze jakieś mają - na Ciebie.
Jesteś dzielna dziewczyna.
Można się od Ciebie dużo nauczyć...
Strasznie fajnie cie znowu widziec....pozdrawiam cieplutko;)))
Dbaj o siebie:)
Dbaj o siebie, dbaj o :
http://www.youtube.com/watch?v=TZkTGFsp-3s
a ja dalej trzymam mocno kciuki
Ja cały czas Bea wierzę w to, że Ci się uda, że dasz radę. Pozdrawiam Cię ciepło, cieplutko, najczulej jak potrafię. Trzymaj się mocno i wbrew czarnym myślom - częściej się śmiej.
Hejka!
Pozwoliłem sobie zerknąć na Twojego bloga, korzystając z dosłownie ułamka sekundy czasu wolnego :) Pewnie ten komentarz będę pisał na dwie lub trzy raty ;P
Jeśli chodzi o ogólne wzmocnienie to polecam mocno rozgotowaną owsiankę na śniadanko. Trochę człowieka stawia na nogi. Warunek - mdłości pochemiczne muszą minąć bo inaczej na sam widok jakoś wszystko się w środku wywraca. Jeśli chcesz - przepis podeślę bo trudno zrobić smaczną :P Tylko chcij :)
Co do płynu w płucach to polecam "zioła wykrztuśnie z lukrecją" (za Ożarowskim):
zmieszać 30g lukrecji (korzeń) oraz po 10g nasion lnu, liści podbiału, ziela miodunki lub ziela rdestu ptasiego, ziela tymianku i owoców kopru włoskiego. Zalać 2 łyżki ziół dwoma szklankami wrzątku i parzyć pod przykryciem 30 minut. Odstawić na 10 min i przecedzić. Wlać do (wyparzonego żeby za szybko nie ostygło) termosu i popijać sobie to między posiłkami na 3-4 razy w ciągu dnia.
Lukrecja i tymianek mają też dobre właściwości w temacie raka ale to już temat rzeka. Pij nie gadaj ;D
Żeby poprawić wyniki krwi piję takiego szejka "Lite" z Forever Living (jakby co pisz na veeo(małpunia)wp.pl - załatwię najtaniej jak to tylko możliwe). Na początku pomagało mi to bardzo wyraźnie. Po dwóch tygodniach od chemii miałem białe niewiele ponad 1. Tydzień brania tego lajta i dobijały do 4. Teraz niestety na dobre wyniki muszę czekać tydzień dłużej ale już trochę tę chemię wciągam w końcu. Polecam spróbować. Będzie pomagać to warto się tego czepić, żeby tych cholernych sterydów nie brać. Nie pomoże to trzeba szukać dalej..
Jeśli masz problemy z czerwonymi krwinkami to sok z pokrzywy czyni cuda :) przetestowane.
Pozdrawiam lekarzy którzy na lepsze krew potrafią tylko sterydami pakować ;/ Moi to samo :P
Polecam tę rozgotowaną breję czyli owsiankę. Naprawdę stawia na nogi :)
Zadzwoniła do mnie kolkeżanka. Ze szpitala. Bierze chemię. - Wiesz - chciałam jej npowiedzieć, że są takie metody, alternatywne, znam taką Panią, leczy raka.
- Wiem - ucięła. - Nic mi nie mów. Wszyscy chcą mi coś powiedzieć.
Zamknęłam się.
Witkacy powiedział:" z głupim człowiekiem nie warto gadać, więc stulcie pyski i proszę siadać" do niczego to nie pasuje, ale tak mi się przypomniało. Więc stulam pysk i czekam na dobre wieści. Pozdro i 3mam kciuki
"GDY KTOŚ KTO MI JEST ŚWIATEŁKIEM, GAŚNIE NAGLE W BIAŁY DZIEŃ"- ODESZŁAŚ I TO TAK BARDZO BOLI :(- DEWALUACJA
Jezu, co oznacza to odeszłaś? Jazzowa odezwij się
Jazzowa, no napisz!!! prosimy
dzisiaj o trzeciej nad ranem Beata-jazzowa odeszła, ale pozostanie tu nadal, w pamięci, w sercu, w myślach, ... .
[*],[*],[*],[*],[*],[*],[*],[*]
Beatka opuściła nas i moje serce płacze i nie moge pozbierać mysli
Żegnaj Słoneczko [*][*][*]
Żegnaj [*] [*] [*]
żegnaj(*()(*)(*)
Jazzowa... żegnaj... A ja będę tu dalej zaglądać...
Nie! Nie mogę uwierzyć, że to prawda. Miała taki cudowny, radiowy głos i kochała muzykę.
Nie! Nie mogę uwierzyć, że to prawda. Miała taki cudowny, radiowy głos i kochała muzykę.
...w maleńkim zakątku nieba są Ci najbardziej wytrwali... Dziewczyno - po tych 7 latach z Tobą nic już nie będzie takie samo. Pozostaje dręcząca cisza...
maabik
Spoczywaj w pokoju Beatko [*]
akzseinga74
Niepojęta
niesprawiedliwa sprawiedliwość
żal
którego nie powinno być
Niech gra muzyka
Teraz
i na wieki?
Dla Ciebie, Bea. Lepiej nie potrafię...
Dawno temu parę fajnych piosenek śpiewała Krystyna Konarska, którą ostatnio odkryli na nowo dziennikarze radiowi...
nie przyjmuję tego do wiadomości, NIE ZGADZAM się. Nie znałem Cie osobiście ale to przecież nie jest ważne.
Dzisiaj miała miec konsultacje kolejne. Jeszcze ne tak dawno podczas rozmowy niczym się nie zdradzała iż jest aż tak źle... Była pełna optymizmu. Była dzielna. Teraz jak pomyślę o tym ile było historii które chciałm jej opowiedziec a nie opowiedziałem to żal ściska gardło. Było tyle marzeń które chciała ziścić... Brak słów na to wszystko. Brak... Miała dla kogo żyć... To wszystko niesprawiedliwe. Wincenty
nie wiem, co napisać ... łączę się z Wami w ogromnym smutku ...z tymi, którzy poznali Beatę osobiście i z tymi, którzy znali ją wirtualnie, tak jak ja. Była wyjątkowa, zarażała milością do "dobrej" muzyki, pocieszała ... pozostanie po niej wielka pustka, bo komu teraz będę wysyłał płyty z ukochanym jazzem... Do zobaczenia kiedyś Bea ... niech tam Miles przygrywa Ci do snu ... amos
[*]
[*]
[*][*][*] zegnaj...zdecydowanie za wczesnie..............
PISZĘ, BO MOŻE KTOŚ CHCIAŁBY TAM BYĆ W TAKIEJ CHWILI, LUB MOŻE CHOĆ W MYŚLACH W TYM CZASIE BYĆ TAM Z NIĄ. PORZEGNANIE I POGRZEB BEATKI ODBĘDZIE SIĘ W ŚRODĘ 13-TEGO, O GODZ.12-TEJ W KAPLICY CMENTARNEJ W ŁASKU.
ODPOCZYWAJ SŁONECZKO... .
Zegnaj Beatko.Spij spokojnie
filipinka35
Beata!
Mocno Ciebie przytulam, niech Ci tam, po tamtej stronie tęczy bedzie dobrze, czekaj na mnie, pogadamy jak sie spotkamy!
Tylko dlaczego taki smutek zostawiłas....
Jeżeli to możliwe - gdy będziesz już tam - gdzie wszyscy, wcześniej czy później podążymy - to pozdrów ode mnie moją siostrę - powiedz, że za nią tęsknię (chamir)
Ja będę ...:(
Miałyśmy się spotkać...
[*]
... [*]...
Nie lubię zapalać tych świeczek.
Ale nie wiem, co napisać...
Jakby przyszło mi się kiedyś zmagać tak jak Tobie wezmę z Ciebie przykład. I z wielu innych, których ostatnio odkrywam. Jak żyć do końca...
Mam nadzieję, że patrzysz na nas i słuchasz
[*] śpij spokojnie....
Ania B.
Nie nazwana ale bliska
W moich slowach w moich myslach
Bedziesz ty.
W przemijaniu dni i godzin
W wierszu ,ktory za mna chodzi
Bedziesz ty.
W listach ,ktore czasem pisze
W milczeniu ,ktore slysze
Bedziesz ty.
W kazdej stronie mego swiata
I w najlepszej trawie lata
Bedziesz ty .
W mej podrozy przez codziennosc
Zawsze przy mnie zawsze ze mna
Bedziesz ty.
W zamysleniu i w rozmowie
W rozy, ktora parzy w dlonie
Bedziesz ty.
W echu ,ktore wraca z nikad
W ciszy ,ktora jest muzyka
Bedziesz ty.
W bezsennosci mej i mysli
Nie nazwana dzisiaj jeszcze
Bedziesz ty.
Zegnaj Beatko
Jazzowa, myślę o Tobie mocno...i nadal będę tu zaglądać...
Chciałbym jutro przyjechać, czy ktoś wie gdzie jest cmentarz w Łasku, jeżeli ktoś chce to mam miejsce w samochodzie ( może bedzie raźniej ).
można pisać na
slawekmm@plusnet.pl
cmentarz w Łasku jest przy ul.Armii Krajowej
Śpij kochana..........[*]
Trudno uwierzyć, że to już koniec, że jazzowy kat będzie pusty, po tylu latach, dziekuję Ci Beata, jest cholernie smutno, że Cię nie ma :-(((
Zegnaj :(( widzisz, ile osob zasmucilo Twoje odejscie.... Z wielkim smutkiem sie z Toba rozstajemy, ale przeciez kiedys znowu sie spotkamy...
Żegnaj Beatko...
Było Cie więcej w naszej codzienności niż Ci się zdawało.... Wiele opowiadan, anegdot, wspomnień. Będę tęsknić, już tęsknie. Choć spotkałyśmy się tylko 2 razy...byłaś bliską mi osobą.Będziemy pamiętać, na pewo!
[*]
[*]
Właśnie wróciłem z pogrzebu i dalej nie mogę tego zrozumieć i nie zgadzam się
((*))
Bóg rozejrzał się po swoim ogrodzie i zobaczył puste miejsce.
Spojrzał w dół z nieba i zobaczył Twoją uśmiechniętą twarz.
Położył Swoje ramiona wokół Ciebie i wyszeptał
- Chodź odpocząć
- Jego ogród musi być piękny , On wybiera tylko to co najlepsze.
To złamało nasze serca ,
Tracąc Cię Miliony razy płakaliśmy i gdyby nasza miłość mogła Cię ocalić
Nigdy byś od nas nie odszedła....
((*))
Bóg rozejrzał się po swoim ogrodzie i zobaczył puste miejsce.
Spojrzał w dół z nieba i zobaczył Twoją uśmiechniętą twarz.
Położył Swoje ramiona wokół Ciebie i wyszeptał
- Chodź odpocząć
- Jego ogród musi być piękny , On wybiera tylko to co najlepsze.
To złamało nasze serca ,
Tracąc Cię Miliony razy płakaliśmy i gdyby nasza miłość mogła Cię ocalić
Nigdy byś od nas nie odszedła....
jak jeszcze długo skrzypiący frazes
takie jest życie
jedynym będzie usprawiedliwieniem
niedorzecznej
śmierci
CZŁOWIEKA
/ C. Niemen/
RIP
Az :(((((((((((((((((((((((((((((
Tez wróciłem z pogrzebu...rozwalił mnie zupełnie...też tego nie rozumiem...Beato... Beatko...
[*]
ŻEGNAJ :(
Nie mogę tego zrozumieć. Dopiero co z nią rozmawiałęm i szło na lepsze. Może ukrywała swój stan? To wszystko jest niesprawiedliwe
piszcie tego bloga tutaj. On powinien trwać, bo Beata to wszystko tam czyta
a ja dowiedziałam się dzisiaj. "wpadłam" na chwilę. i nie potrafię uwierzyć.ewa
brak mi słów, kibicowałam...
Nic nieukrywała,nadzieję miała do końca. Dzielnie walczyła o każdy oddech, łyk tlenu by doczekać kolejnej chemii, z nadzieją, że może ona zadziała. Odeszła w Pokoju, nie skarżąc się, ani nie gniewając, z odwagą znosząc niewygody i cierpienie. Po nieprzespanych dziesiątkach dniach i nocach, bez możliwości położenia się choćby na chwilę - zasneła. Zasneła otoczona miłością i modlitwą najbliższych, ufna w bezwarunkową Miłość Bożą. Przestąpiła próg gdzie koniec jest ledwie początkiem.
- Świadek końca
Dziękuję Anonimowemu.Twoje słowa koją i dają otuchę.
Od wczorajszego wieczoru już inaczej będą mi smakowały wejścia na strony poświęcone muzyce, jazzowi. Zabrakło kogoś bardzo bliskiego, ciepłego, serdecznego.Spoglądam na zdjęcie Jazzowej na jasne spojrzenie, jestem pewna, że gdyby się odsłoniły dłonie zasłaniające usta,zobaczylibyśmy uśmiech. Jazzowa uśmiechnięta oczami. Taką Ją będę pamiętać.
http://www.youtube.com/watch?v=jlhzaCuo4xw
i ciągle nie wiem jak sobie w tym temacie dać radę . pamiętam , przeczytałam i wiele zrozumiałam " życie nie jest samotną, bezludna wyspą trzeba się kochać , zakochać , trzeba być z kimś kogo się kocha do reszty.
nie było mnie długo, teraz szok,żal, smutek, pytanie: dlaczego?, odpowiedzi nie będzie...
żegnaj [*]
wyobrażam sobie, że teraz gra ci najpiękniejsza muzyka świata,
pewnie jeszcze tu zajrzę i pewnie nie ja jedna. Trochę zostajesz z nami.
Jakiś czas temu trafiłam tu przypadkiem. Ta sama muzyka nam grała, więc wpadałam często. Bardzo mi przykro, że Jazzowa odeszła. Nadal będę tu przychodzić i słuchać muzyki.
Musiałem dzień odczekać, żeby tu coś napisać... tak chciałem jeszcze wymienić z Nią jakiś mail... ciągle miałem nadzieję, że jakoś będzie.. Niech jej będzie teraz lepiej, może tam też mają dobry Jazz...
[*]
Jeżeli kiedyś mi przyjdzie stanąć na skraju życia, kiedy stopy znieruchomieją niemocą, podaj mi dłoń.
Przemów spokojem przeznaczenia, chłodem ostateczności ostudź płomień rozpaczy. Nie pozwól się odwrócić, nie pozwól usłyszeć krzyku milczenia. Zamknij przeszłość kluczem przemijania, okna zasłoń firaną pogodzenia.
Jeśli przyjdzie mi stanąć na skraju życia, włóż w zmęczone dłonie akceptację. Dźwięki znajome wycisz, słowa znajome wymarz. Daj mi białą kartę niezapisaną, daj pióro czyste z Anioła skrzydła. Oczy zasłoń przepaską zapomnienia, uszy zamknij szeptem ukojenia, roztwórz spokojem zaciśnięte dłonie, bruzdę znużenia wygładź pogodzeniem, wargi rozchyl cieniem uśmiechu.
Jeśli kiedyś mi przyjdzie stanąć na skraju życia, podaj mi dłoń..... . Amen.
Lubię tu wpadać. Od zamilknięcia Jazzowej, raczej - od momentu, gdy poznałam przyczynę Jej milczenia, tę ostateczną i nieodwracalną - wpadam prawie codziennie.
Robię to najczęściej po "przegonieniu" zawartości folderu opatrzonego tytułem PRASA, po wizytach na blogach, umieszczonych w moich zakładkach.
Dookoła pośpiech, natłok niedobrych zdarzeń.U Jazzowej znajduję spokój, wyciszenie. Czasem tylko, gdy słucham ulubionej (Jej i mojej) Trójki, myślę: Szkoda, że Jazzowa tego nie słyszy. Ewa
Zapraszam do mnie, zachęcam do obserwowania, czytania, komentowania na moim blogu http://jonnychemical69.blogspot.com/
ciekawe, dżonny. chcesz zaistnieć? poczytam twojego bloga. szczerze odpowiem. trochę dziwne - nie było cibie tutaj wcześniej. Dlaczego teraz jesteś?
Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie, a światłość wiekuista niechaj jej świeci.
Amen
Rzadko do Ciebie zaglądałem Jazzowa, teraz sięgnąłem do komentarzy i szok. Nacierpiałaś się, teraz wreszcie niepotrzebne Ci już żadne chemie. Odpoczywaj w pokoju, dzięki za wszystko.
Romeus
ja pisze pierwszy raz... czasem zagladałem tutaj kiedy B> nie chciała mi o czyms powiedziec... taka furtka... pamietam, caly ten czas... hity o ktorych mozna bylo bez konca... zalozyla tutaj klub fajnych zwyczajnych chociaz pewnie niezwyklych ludzi. pozdrawiam szarry
To głupie, ale zaglądam z jakąś nadzieją na nowy post pisany spokojnym tonem, z nutką humoru, na nową piosenkę do posłuchania... Strasznie mi tego - Jej - brak.
Wchodzę tu często czekając na nowy wpis a jego już nie będzie... Dziś dopiero przeczytałam wszystkie komentarze i dziś dopiero, przed minutą dowiedziałam się, że Beata odeszła...
Tak strasznie mi przykro.
Beato, dla Ciebie (*).
Smutno mi.
Czasem wpadałam do Ciebie. Wzruszałam się Twoim spokojem. Podziwiałam, czerpałam siłę...trzymałam kciuki. Wierzyłam, że Ci się uda...
Tymczasem mam nadzieję, że TAM też pięknie gra muzyka, którą tak kochałaś.
...
Już miesiąc minął gdy odeszłaś, a ...
"Twoja nieobecność jest jak tłum ludzi-
Wszędzie jej pełno. W ogrodzie i w mieście,
Wciąż mnie otacza. A gdy zasnę wreszcie,
Tysiącem oczu patrzących mnie budzi... ."
Pawlikowska - Jasnorzewska
Szary świt,
Szarych świerków taniec,
A Twój sen, jawą się nie stanie,
Żeby wszystkie szare dni,
Pozamieniać w sny.
A Ty śpij niechaj biały księżyc
Nad Tobą lśni... .
O Boże, kolejna wspaniała blogerka odeszła...
[*]
W tamtym tygodniu oglądałam TEN koncert. I myślałam o Tobie Beato. Że jak to, ten koncert znów jest a Ciebie nie ma...
I zaglądam tutaj jakbym się spodziewała, że napiszesz coś jeszcze...
mili ludzie, nie wiem czy dobrze wymysliłem czy moze zle, ale rzecz chodziła za mna od dłuższego czasu, i pomyslalem ze bedzie chodzic dopoki tego nie zrobie. w mojej miejscowosci raz w miesiacu, 28. odprawiana jest msza z modlitwami do "naszego " swietego JS Pelczara. poprosiłem proboszcza zeby jedna z intencji była o spokoj duszy Beaty. msza bedzie odprawiona prawdopodobnie o 18. bo jeszcze nie wiem kiedy zmienia godzine ze wzgledu na czas zimowy. strona parafii gdyby ktos chciał... korczyna.przemyska.pl
a msze mozna sluchac na stronie radiofara.pl nie chce zebyscie dyskutowali czy to potrzebne sluszne itp... kto niech poslucha... pozdrawiam szarry
miało być... kto chce niech poslucha. jeszcze raz pozdrawiam
Popieram....Beata na pewno będzie wdzięczna ....Na pewno cieszy się z tego tam gdzie jest...
KURDE! A TAK WIERZYŁEM, ŻE CI SIĘ UDA! NIECH MUZYKA DALEJ GRA!
[']...
Tak tęskno za Tobą
dziekuje wszystkim którzy wczoraj o 18. zatrzymali się na godzinke żeby razem pobyć... pomyśleć... wspominać.
Jeszcze nie mogę się pozbierać...a miało być tak pięknie...Beatko...
dzisiaj mija 3 miesiące jak odeszłaś..., czas upływa, lecz nie zmniejsza bólu :( ech Bea, Bea... .
cicho tak bez Ciebie...
...gdy się brało szczęście, które się nie trafia...Ziemię całą, a zostanie tylko, tylko fotografia, to jest...to jest bardzo mało...
Ech Maabiku. Źle się to wszystko potoczyło... Mam ją w kontaktach na gg i codziennie rano patrzę na ikonkę z jej zdjęciem jakby łudząc się... Win
Mam dużo do napisania, ale od czasu gdy Jazzowa odeszła - nic nie piszę na blogu - bo wiem, że i tak tego nie przeczyta. Chyba, że zacznę pisac LISTY DO JAZZOWEJ. LISTY, których nigdy nie wyślę, a Ona ich nie przeczyta??
Brakuje... wszystko takie kruche... jazzowa...
[*]
[']...
[*] tak mi Ciebie brak
pamiętam... .
i ja pamiętam...nie tylko dziś...
W życiu poza czasem, kedy nie musisz się spieszyć by zdążyć. Bez trosk, bez stresu, bez czasu i przestrzeni. Jejku, ileż masz Tam wspaniałych osób...
Znowu tu zaglądam....nie ma....nie wierzę....
10 lat wspomnień...w te szczególne dni..., osoby ciepłej, tak bliskiej....oczy zawsze uśmiechnięte, dobra rada na smutek, pytałaś zawsze "co słychać?"...Dzisiaj słychać tylko ciszę...
Zostały maile, jedno zdjęcie... nr telefonu, który już nie zadzwoni,...
Ale jest i będzie pamięć o kimś wyjątkowym...
Nie czytałam wcześniej bloga, znalazłam się tutaj przypadkiem, ale - mimo wszystko - jest mi okropnie smutno. Jazzowa na pewno była dobrym człowiekiem.
Nie ma dnia Beatko, abym o Tobie nie myślał...zawsze będziesz w mym sercu...
Piszcie ludziska, piszcie...dopóki będziemy pisać, póty - mam nadzieję - ten blog będzie istniał...niech to będzie miarą pamięci o naszej Beatce...przecież nie można Jej zapomnieć...
Wspaniały blogg,trafiłam przypadkiem.Ale od tak dawna nie ma wpisów...
Teraz już wiem.
I tak mi żal,że nie było mnie tu wcześniej.
Spoczywaj w spokoju,wspaniała dziewczyno.
Nadal będę zaglądać,chociaż już wiem,że nie odpowiesz mi na meile.
Czym wypełnić tę pustkę....nie mam po co rano włączać komputera....zawsze piliśmy rano kawę....teraz kawa straciła smak....jedną małą duszyczką, tak wiele ubyło....
a ja tu zupełnie przez przypadek trafiłam i od razu łzy, trzymajcie się, "kochani nigdy nie umierają", pozdrawiam tych, którzy tu zaglądają
...Im z oczu niknie prędzej
tym we mnie jest Jej więcej
i tęsknię tym goręcej,
strach, jak tęsknię...
Milczenie umarłych ciąży żyjącym.
lubiłaś tę piosenkę... http://mirkli.wrzuta.pl/audio/3XuQaRm5RFS/brekaut_-_co_stalo_sie_kwiatom
Już pół roku a ja wciąż pamiętam, i będę....Śpij spokojnie....
Czasem jest tak po ludzku pusto i żal... I czas którego już nic nie wróci niemiłosiernie uwiera pod poduszką. Chochlikowato Cię wspominam jazzowa... Do zobaczenia...
http://nachtmerrie.wrzuta.pl/audio/59jnmKlLF9H/ira_-_bez_ciebie_znikam#none
[*]
dla Jazzowej:
http://www.youtube.com/watch?v=nWXDPMeWfD0
Kto tym blogiem teraz kieruje? Bo są tu ślady, co ten ktoś ogląda...
[*]
Pamiętam Bea..., niech najpiękniejszy jazz wszechświata gra dzisiaj dla Ciebie... .
Pamiętam i ja Beato...na pewno grał....
rewelacyjny utwór :)
To już tyle czasu, brak mi Twoich wpisów dziewczyno
Nowy Rok 2012- miej sie wspaniale tam gdzie jestes....
[*]
[*]...
Jazzowa, jak to dobrze, ze Twój blog istnieje. Zaglądam tu co jakiś czas. Niekiedy, jak dzisiaj, zostawiam slad.
Ewa
[*]
Pamiętam...jakby było wczoraj [*]
Tak mi cholernie smutno, dopiero przed kilkoma dniami odkryłam ten blog, Jazzowa była tak pozytywną postacią i miała tyle do zaoferowania. Chociażby muzykę jaką dawała na forum - ale przecież nie tylko to.
Jazzowa, zostajesz w mojej serdecznej pamięci. Nie raz będę tu wracać aby posłuchać dobrej muzy i pożalić się, że nie mogłam Ciebie poznać. Całus dla Ciebie, gdziekolwiek jesteś.
Boże, Boże...Czemu?
[*]
Jazzowa jak widzi (a pewnie widzi) co się tu dzieje to chyba się cieszy. Już tyle czasu minęło, a ludzie wciąż tu zaglądają. Tytuł "ależ częstotliwość wpisów" okazał się proroczy. Do zobaczenia Jazzowa (bo może kiedyś się spotkamy?).
widzisz Bea? tylu nas tu przychodzi, do Ciebie i dla Ciebie..., jesteśmy nadal z Tobą... .
Zaglądam:) Tak, obecnie z uśmiechem - wciąż dajesz taką fajną muzykę - odkrywam ją wpis po wpisie...
Dzięki Jazzowa. I jeszcze nie raz zajrzę. Ty też uśmiechnij się:)
Pozdro. Wiem, powiedzenie już demode ale to nic do rzeczy nie ma.
[*] zamiast kawy :(
Przypadkiem trafiłam tutaj i z miejsca polubiłam kobietę, która jest (była?) autorką. To smutne, że ludzie, którzy naprawdę byli coś warci, odchodzą.. Nie wkleję kwadratowego znicza, bo to nic nie da, ale po prostu - jest okrutnie smutno i nie chcę sobie wyobrażać, co czują ludzie, którzy mieli przyjemność Ją poznać..
Śniłaś mi się dzisiaj...jakże przykro było się budzić...
tak cicho strasznie Serce... wciąż mam w sobie Ciebie siedzącą na strychu kiedy ostatni raz wychodziłam od Ciebie. Koi jedynie to, że zdążyłam być wtedy jeszcze. A teraz pustka i cisza dźwięcząca codziennością...
Tęsknię Serce
...a dzisiaj miałabyś imieniny... :( AA
Wpadłam tu, od tak jak kiedyś, na starych śmieciach. Ale nie było Cię w domu. Nic nie szkodzi. Wpadnę znów. Pewnie śmiejesz się ze mnie gdzieś za chmurką.
[*]
[*] [*] [*]
[*] Beatko...
zaglądam
Beatko, weszlam z gleboka potrzeba, zeby Ciebie odwiedzic i poczytac...
Dawno mnie tu nie było, ale myślę o Tobie nieustannie Beatko...
To już 10 miesięcy...nie tak miało być... :(
długo już Cię nie ma, ale w sercu jesteś nadal... .
...jesteś, jesteś...AA
Wciąż powracam...jak bumerang....
Przypadek chciał że trafiłam tutaj. W słoneczny dzień,usiądę na tarasie, wezmę kawy łyk,wzniosę kubek w góre.To dla Ciebie Beato.
Poznałam ja na profilu NK w 2008,była bardzo aktywna muzycznie i nie tylko... potem nastapiła chwila ciszy - usuneła swoj profil.Założyła go powtórnie w 2011.Ucieszłam się z jej powrotu.
Była wspaniała kobietą.
Odeszła lecz pamięć po niej zostanie na zawsze...
Pamiętam o Tobie Beatko
Ech, dopiero teraz przeczytałam komentarze. Smutno...
[*]
[*] [*] [*]
„Kiedy odchodzi przyjaciel, coś we mnie umiera.”
[*] [*] [*]
Dzis minal rok od chwili kiedy Cie pozegnalem...
Poznalem Cie jeszcze wtedy kiedy mialas nick 'Beatka w bamboszach', lubilas mozzarelle z pomidorami, trabke Milesa Davisa, czerwone wino, wiosna wiaderko z zonkilami, monologi Poniedzielskiego, swiatlo swiec, kubek z "osiolkiem kochanym', z ktorego poranna kawa, przy programach W.Manna smakowala najlepiej i wiele innych rzeczy ktore sprawialy, ze bylas niepowtarzalna
Kochalas Miske, Rodzicow, Brata i cale grono ludzi z rodzinnego kregu ktorzy tworzyli Twoj swiat a Ty ich
Od wielu lat, ta sama szkolna przyjaciolka z ktora przesiedzialas niejedna noc, dzielac smutki i mnozac radosci
Bylas niepokorna dusza, szukajaca dla siebie swojego lepszego miejsca na ziemi, raz niby lecac na bungee jumping, innym razem zamykajac sie niczym slimak, w azylu swoich mysli
Nie zawsze umialas oddzielic wirtualny byt od rzeczywistego, nie zawsze w pore dostrzegalas zgiety palec losu, ktory dawal pstryczka w nos
Brakuje mi Twojej filuternie przekrzywionej glowy i kpiacego spojrzenia, rozmow, choc ostatnio nie byly one czeste, pomijajac maile, sygnowane przez Ciebie unikatowym smilem :o)
Twoi bliscy, na kamieniu ktory Cie teraz otula, umiescili inskrypcje: 'Zatopiona w muzyce... i w naszych sercach', ja moge dodac od siebie: 'na zawsze'
Spij spokojnie Beatko, kiedys sie spotkamy
G.
byłam wczoraj u Ciebie, tak jak obiecałam, jesteś tak daleko, ale i tak blisko, jesteś w sercu, w pamięci, w snach..., a za jakiś czas, spotkamy się, i jak dawniej, pogadamy, pomilczymy, wypijemy czerwone wino zakrapiane śmiechem..., do spotkania Bea - dew
ewa
znowu tu jestem. miejsce magiczne.
Choć nie jestem z Twojego wirtualnego świata tylko real i nigdy nie udzielałam się na blogu to może to jest jedyne miejsce w którym mogę napisać, że mi Ciebie brakuje. Byłaś przy mnie przez większą część mojego życia, od lat szkolnych, zawsze gdzieś razem. Po mojej operacji stałaś obok moich rodziców... ja wyszłam z wypadku choć to był cud, mnie tam nie chcieli jeszcze, a Ciebie wzięli. Wiem, że z wyrokami się nie dyskutuje... Dziś w uszach dźwięczy mi piosenka... " Idąc cmentarną aleją szukam Ciebie mój przyjacielu..." Tyle win razem wypitych, tyle nocy przegadanych i przeimprezowanych, tyle dni, wakacji, telefonów niezliczona ilość... razem z Tobą odeszła cząstka mnie "mój partnerze życiowy" jak to mawiałyśmy żartobliwie... w końcu z nikim nie wytrwałyśmy tyle jak ze sobą... jakieś 30 lat z groszami... jak łyse konie chciałoby się rzec... Chciałaś ze mną porozmawiać w sobotę, ale nie udało się, bo jak przyjechałam do szpitala już zasnęłaś, a w niedziele rano dostałam sms, że już się nie obudzisz... odeszłaś do lepszego świata.
Dziękuję Ci, że byłaś w moim życiu przez tyle lat i żałuję, że nigdy Ci tego nie powiedziałam, bo wydawało się to takie oczywiste.
Śpij i odpoczywaj... i czekaj tam na mnie, dołączę niebawem... i znów napijemy się wina i opowiesz mi jak było...
Siostra z wyboru.
Tyle się dzieje wokół nieustannie, a ja nie mogę Ci tego opowiedzieć :(
Pusto tak bez Ciebie Dziewczyno...
Więc przychodzę poszukać Twoich dawnych myśli tutaj, poudawać, że gdzieś tam jesteś i tylko chwilowo nie mówisz i nie słuchasz...
Pusto tak...
Śledziłam tego bloga, ponieważ sama byłam chora na nowotwór i zastanawiałam się, czy metoda zastosowana przez Jazzową (zdrowa dieta, medytacja,wizualizacja) jej pomoże?, ponieważ też walczyłam o życie i szukałam różnych sposobów by uciec śmierci, ja dzięki Bogu w czas trafiłam na odpowiednich ludzi, którzy przestrzegli mnie przed "otwieraniem tzw.czakramów na energię i dzisiaj tego nie żałuję, bo jak w późniejszym czasie wysłuchałam świadectw różnych ludzi, to się okazało, że zło ma dostęp do człowieka przez takie otwieranie się-i zamiast zdrowia niesie człowiekowi nieszczęścia i śmierć:0(więc, jeżeli chcemy mieć szansę na życie to jedyna ucieczka jest w Bogu...taka jest prawda. Kto chce niech wierzy, kto nie chce niech nie wierzy ale umrzeć musi każdy...i co się stanie jeżeli za Bramą Śmierci jest to Życie, które obiecał nam Jezus???
Byłem tam dzisiaj przejazdem... chciałem przysiąść i posłuchać...
Nikt nie mógł wskazać mi miejsca gdzie jest grób Beatki...
Chyba śmiała się ze mnie do łez jak jej szukałem....deszczyk zaczął padać...
Będę znowu...chcę posłuchać jej melodii z szelestu liści i kropel deszczu...
Gdzie mam jej szukać?
Pomóżcie...proszę...
Jeśli chcesz przysiąść przy Niej, to jest ławczka na cmentarzu w Łasku, przy samej kaplicy, (przy tylnej ścianie), jest też tam płyta która otula ją do snu..., tam możesz wsłuchać się w myśli o Niej i pobyć z Nią..., pozdrów Ją i ode mnie, i powiedz Jej,że moje myśli biegną do Niej co dnia...,
Dziękuję za pomoc.....
No i widzisz, Jazzowa, jaki tu wciąż tłum ludzi? Otulasz nas. My otulamy Ciebie serdecznymi myślami.
Jazzowa, biegłam (tylko tak mogę określić moje poczynania) do Twojego bloga. Cieszę się, że ciągle jesteś.Wierzę, ze tak będzie dalej. Ewa
Dzisiaj mija 10 lat jak Cię poznałem...szukaliśmy się na dworcu...i tak jak dzisiaj padał deszcz...pięknie było, a dzisiaj jest...nijak...bez Ciebie...
Zapraszam na sporą dawkę jazzu: classy-music@blogspot.com
[*][*][*]
Tęsknię za Tobą Bea
[`]
Brakuje mi Twoich literek...
nie było mnie tu tak długo... a Ty w międzyczasie odeszłaś... Pomimo, że znamy się tylko stąd , zabolało. Zabolało.
jak co wieczór zaglądam, poczytuję.., dobranoc Bea
Beatko, Beatko...jakże trudno mi tu wchodzić...rana w sercu nie chce się zagoić...............
[*] dzisiaj Twoje urodziny...tęsknię za Tobą...AA
[*]
No i tak oto, coś ciągnie w chwilach rozliczeń... TU. Szkoda że w czasie przeszłym i jak najbardziej niedokonanym.
http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=ulhoKujT2G8&NR=1
tęskni mi się Dziewczyno...
Nice video, well job done!
Zero Dramas
Nice one!!! Vintage, classy and elegant.
Lette's Haven
[*]
[*]
Zajrzałam tu znowu na chwilę.Jak dobrze,że ludzie pamietają.Bo nie umiera ten,tko trwa w pamięci żywych.Byłaś dobrym,szlachetnym człowiekiem.Dlaczego tacy odchodzą najprędzej????
Zajrzałam tu znowu na chwilę.Jak dobrze,że ludzie pamietają.Bo nie umiera ten,tko trwa w pamięci żywych.Byłaś dobrym,szlachetnym człowiekiem.Dlaczego tacy odchodzą najprędzej????
Często dodajecie wpisy :)
Prześlij komentarz